Samochód zaparkowaliśmy na parkingu w Żabnicy Skałka. Jako szlak, który miał nas doprowadzić do celu, wybraliśmy czarny rowerowy. Przez ponad 2/3 trasy prowadzi nas asfaltowa droga. Wędrówkę umila nam potok z licznymi kaskadami, który towarzyszy nam niemal przez połowę wycieczki. Niedogodności zaczynają się, gdy konczy się asfaltowa droga i zastępuje ją kamienista. Niemal do Suchego Gronia męczymy się omijając co większe kamienie. Na szczęście od Suchego Gronia równolegle do szlaku jest wyjeżdżona trawiasta ścieżka, po której nasz wózek mknie bez większego problemu do samiutkiej Stacji Turystycznej Słowianka.